Apel do właścicieli psów

Psiak wyprowadza mnie z równowagi! Myślę, że każdemu zdarzyło się tak pomyśleć. Niestety nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Denerwujemy się, gdy psina zniszczy nasze ulubione buty, skacząc, podrze rajstopy, wykopie ogromną dziurę, wyrzuci kwiat z doniczki, nie reaguje na przywołanie, ciągnie podczas spacerów, jest agresywna…… Jest mnóstwo takich powodów. Niestety wielu nie ma cierpliwości, czasu, pomysłu, wiedzy. Często poddajemy się, skutkiem czego psiak zamykany jest w kojcu, zapinany na łańcuchu, trafia do schroniska lub, w najgorszym przypadku, zostaje porzucony w lesie.
Apeluje do wszystkich właścicieli: NIE PODDAWAJCIE SIĘ! Psiak przywiązał się do Was, kocha Was, oczekuje Waszej pomocy. Skorzystajcie z licznych porad, jakie można znaleźć w Internecie. Wypożyczcie książki. Jeśli nie potraficie ćwiczyć, zgłoście się do szkoły lub szkoleniowcy. Jeśli jest dla Was za drogo, na pewno znajdą się dobre osoby, które pomogą. Szukajcie wsparcia, pytajcie. Ja także oferuje taką pomoc, w okolicach: Słupcy, Wrześni. Postarajmy się, a pies z pewnością odwdzięczy się oddaniem. Pamiętajmy, że to my musimy nauczyć nasze psiaki oczekiwanego przez nas zachowania. Weźmy jednak pod uwagę potrzeby psa, pamiętajmy, że szczeniaki potrzebują dużo zajęć, nie są to małe i śliczne maskotki. Dobrze prowadzone, dorastają, poważnieją. Spróbujmy też nie podchodzić do wszystkiego tak strasznie poważnie, czerpmy radość z posiadania psa, wspólnych wygłupów. Trzymam kciuki za każdego, kto podejmuje próby pracy ze swoim pupilem. Efekty zawsze widać, choć często potrzeba sporo czasu.

4 odpowiedzi na „Apel do właścicieli psów

  1. ~dogtrekker pisze:

    Nadaktywny pies to faktycznie proba charakteru wlasciciela. U mnie w ciagu 3 lat (mimo stosowania wszelakich srodkow zapobiegawczych) labrador skonsumowal 2 kanapy, naroznik, sofe a takze zabral sie za konsumpcje laptopa (przez glupote moich gosci, ktorzy nie rozumieli prostego przekazu, ze wszystko ma byc zdjete z widoku psa). I to wszystko dzialo sie mimo angazowania psa w aktywnosci, w ktorych mogl sie do woli wyhasac. Byly momenty kryzysowe, bo przeciez problemy z psem nie sa jedynymi, ktore moga sie nam zwalic na glowe. Ale dalismy rade.
    Wnioski z tego okresu sa takie – 8-10 godzin, gdy pies jest sam w okresie dojrzewania moga (przy nadaktywnym psie) doprowadzic do sytuacji, ktore opisalas w tekscie. Dlatego nalezy dobrze sie zastanowic przy wyborze psa i zastanowic sie czy jestesmy w stanie zapewnic mu nasza opieke przez jak najdluzszy czas, zeby uniknac ww. konsekwencji braku nadzoru nad psem.

    • Jowita P pisze:

      Dogtrekker, dokładnie, decyzja o przygarnięciu psa musi być przemyślana. Najlepiej dobrać psa do charakteru. Aktywny psiak może być super towarzyszem, skłaniającym do podejmowania aktywności, aczkolwiek trzeba to lubić i ten wysiłek: fizyczny jak i umysłowy, zapewniać. Dzięki temu pies nie będzie szukał zajęcia na własną łapę a w domu powinien odpoczywać. Choć wiadomo to kwestia czasu i przyzwyczajenia.
      Dzięki za tak wyczerpujący komentarz, zapraszam ponownie:)

      • ~Alenka pisze:

        Madre mysli Jowito; zauwazylam, ze piesek wyhasany, wybawiony na spacerach, w domu zachowuje sie spokojnie i nie strzela mu do lebka zaden wariacki psikus. Mam na mysli dojrzale pieski, nie szczeniaczki, ktorym psikusy tylko w glowie :) Jesli jestem z pieskiem dlugo na spacerze, na ktorym wybiega sie do woli, wybawi i wyskacze, w domu tylko wypoczywa; po spacerze „zdechl pies” :)) Spi dlugo, przesypia noce, nie budzi nas, gdy my spimy, czy wypoczywamy.
        Pozdrawiam i pozostawiam wiele serdecznosci :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>