Podsumowanie 2016 i plany na Nowy Rok

Nie planowałam podsumowania, ale rok 2016 był dla nas szczególnie owocny, można rzec przełomowy.

Pod koniec 2015 roku przełamałam się i wybrałam na pierwsze zajęcia indywidualne ze szkoleniowcem. Wcześniej szkoliłam Mulę sama, posiłkując się wiedzą z książek i z rozmów z kompetentnymi osobami. To jednak nie wystarczy, jeśli planuje się robić z psem coś więcej, spróbować psich sportów. Największy przełom to nasza pierwsza podróż pociągiem na trening, która miała miejsce w grudniu 2015. Potem długi czas szukałam odpowiedniego szkoleniowca dla nas.

2016 rok był rokiem pełnym wyjazdów, seminariów, zajęć indywidualnych. Pierwsze wyprawy pokazały, że Mula jest w stanie podróżować i ćwiczyć w nowych warunkach, dlatego to już nie stało nam na przeszkodzie.

Obedience to sport, który pokochałam. Chcąc przekonać do niego Muchę wybierałam się na seminaria z czołowymi polskimi zawodnikami: Asią Hewelt, Magdaleną Łęczycką, Tomkiem Jakubowskim. Byłam na kilku zajęciach z Jagną Nowatorską. W listopadzie miałam przyjemność uczestniczyć w seminarium z Anetą Migas i Mauricio Rodriguez, bardzo mi się spodobało ich podejście do psiego sportu, dlatego planuje kolejne spotkania z nimi, najbliższe w marcu. Pozostałe plany związane z psim posłuszeństwem to seminarium z Mają Dobrzyńską i Patrykiem Krajewskim oraz obóz z Magdaleną Łęczycką. Bardzo chciałabym też poznać Agnieszkę Boczula, ma ogromne doświadczenie w obedience. Moim największym marzeniem jest poznanie Zofii Mrzewińskiej, jednak to może być trudne do zrealizowania….

Dzięki Pauli Gumińskiej, do której wybrałam się z naszym problemem z aportem, poznałam i polubiłam agility. Jako że mam możliwość dosyć regularnie trenować w Poznaniu, próbujemy z Mulą sił w tym sporcie. Obecnie ćwiczymy też z Asią Korbal, byłyśmy na seminarium z Moniką Rylską. Odkryłam Annówkę, raj dla psiarzy, wracam tam w lutym na obóz obedience z Magdą Łęczycką.

To co Mula kocha to tropienie. Z tego powodu postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę w tym zakresie i w październiku wybrałam się na warsztaty tropienia użytkowego z Anną Hermińską. Wniosek z warsztatów – Mula ma talent! i muszę go rozwijać. W 2017 roku w styczniu będziemy doszkalać się w nowej w Polsce dziedzinie Nosework a w marcu jedziemy do Annówki na mantrailing z Roksaną Moską.

Szukam, próbuje i eksperymentuje, dlatego miałyśmy też krótką przygodę z frisbee. Umówiłam się na lekcję indywidualną z Asią Korbal i tym sposobem poznałam tą przemiłą dziewczynę, która dzięki swojej pracy i masie pomysłów już osiągnęła ogromny sukces! Planuje wybrać się na seminarium frisbee dla początkujących z Asią:) Nakręcenie Muli na dysk przysporzy trochę zachodu ale z jej uwielbieniem do skakania może być warto:)

Mula jest psem bardzo aktywnym Poza licznymi zajęciami – często w tygodniu zdarza się, że jedziemy na lekcję agility, innego dnia obedience, gdzieś tam wskoczy jakieś semi, Mula także biega przy rowerze, towarzyszy mi podczas jazdy na rolkach, biegania, chodzimy na spacery grupowe, dużo spacerujemy. Postanowiłam skorzystać z możliwości wizyty u zoofizjoterapeuty – Pauli Gumińskiej. Mula została pochwalona za to, że schudła (sporo bo prawie 6 kg), nabrała mięśnia (wakacyjne pływanie). Dostała ćwiczonka na przykurczone mięśnie i pracujemy:)

Rok 2016 obfitował w wyjazdy, te mniejsze, związane z moim planem zwiedzania okolicy i te większe, w tym najbardziej wyczekany i wymarzony wyjazd w góry – do Karpacza. Poznajemy okoliczne parki, najpiękniejszy dotąd to park w Miłosławiu, ale warto też wybrać się z psem do Nadwarciańskiego Parku Narodowego. W najbliższym czasie planujemy zobaczyć zamek w Pyzdrach i dwór w Kołaczkowie. Z większych wypadów to planowany na luty wyjazd nad morze. W wakacje tradycyjnie pewnie kilka wypadów nad jezioro, w tym na domek w Trębach:)

Nie mogę nie wspomnieć o grupie OBIdogi, która od niedawna działa w Poznaniu z mojej inicjatywy. Grupowe ćwiczenia z ludźmi zakręconymi na punkcie obedience dają siłę do dalszych treningów i masę nowych pomysłów:) Mula bardzo potrzebuje częstych ćwiczeń przy innych psach, dlatego jestem wdzięczna dziewczynom, że zaangażowały się w tą inicjatywę.

Gdybym miała wymienić wszystkie cudowne osoby i ich świetne psy, które poznałam w 2016 roku – niestety nie wszystkie osobiście, zabrakłoby miejsca na blogu. Najbardziej dziękuje Karinie i Loli, dzięki Wam poznałam Annówkę, jesteście dla mnie wzorem i dajecie siły do walki, bo najlepiej wiecie jak czasem bywa trudno:* Dziękuje także naszym szkoleniowcom z Poznania, Pauli Gumińskiej, Asi Korbal, uwielbiamy Was:) Dziękuje Mai i Axelowi, naszym najczęstszym i najfajniejszym towarzyszom spacerów:*  Dziękuje Ani od Gaborów za udostępnianie domku w Skrzynce i za to, że jesteś tak fajną i uprzejmą osobą! Dziękuje Pani Anecie, że niejednokrotnie radziła i wspierała, gdy miałam gorszy dzień:*

Rok 2017 będzie obfitował w seminaria, jeśli się uda: motywacja z Darkiem Radomskim, posłuszeństwo z Anetą i Mauricio, mantrailing z Roksaną, Nosework z Pawłem Zielińskim i Jagną Gill, frisbee z A.Korbal i posłuszeństwo z Mają i Patrykiem, to mam obecnie w kalendarzu, ale myślę że to nie koniec:P Trzymajcie kciuki, by wszystko się udało.

Jaka jest teraz Mula?

Nadal szalona, radosna, aktywna, W domu spokojna i przytulaśna a na spacerach istny diabeł. Wiele się poprawiło, Mula zdecydowanie jest poważniejsza, bardziej kontroluje swoje emocje, jest odważniejsza, otwarta na świat. Przede wszystkim wzrosła jej chęć do ćwiczeń ale nadal nad tym pracujemy. Niestety nie udało się wygrać z pogonią zwierzyny, dlatego w polach Mula spaceruje na lince – nie ubolewa:P Nadal jest problem zjadania z ziemi, ale ratuje nas kaganiec. Jednak więcej rzeczy jest na plus a te minusy są naprawdę ciężkie, jeśli w ogóle możliwe, do eliminowania:p Nadal pracuje nad otworzeniem się Muli na ludzi. Mucha jest typem psa, dla którego ludzie mogą nie istnieć, poza rodzinką, za to inne psy uwielbia, co też często rodzi trudności:)

Ja cały czas też pracuje nad sobą, by być dla Muli realnym wsparciem, nie stresować się ani nie denerwować bez powodu. Czasem powody są, jednak nie ma co obrażać się na psa, trzeba brać byka za rogi i działać! Widać postępy, to najważniejsze.

Dziękuje wszystkim ,którzy ten rok spędzili z nami, pomagali, wspierali radą i uśmiechem, bez Was by się nie udało i nic nie byłoby takie samo! Byle ten rok był jeszcze bardziej aktywny, pełen przygód i wyzwań oraz wzlotów, a nieuniknione upadki niech będą rzadkością, tego życzymy sobie i wszystkim znajomym:)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Podsumowanie 2016 i plany na Nowy Rok

  1. ~Ola pisze:

    Nie każdy ma takie możliwości bycia na tak wielu wartościowych seminariach, jesteście wielkimi szczęściarami! Rzadko kiedy widzę, jak psio-ludzki team rozwija się w tak szybkim tempie jak Wy. Może widzę to za duże słowo, ale czytając od czasu do czasu co tam u Was słychać, jestem pod wrażeniem. Robisz kawał dobrej roboty z Mulą, wielkie gratulacje i trzymam za Was kciuki. Jesteście w stanie dużo osiągnąć, chociażby własnych sukcesów, mając taką determinację. Brawo dziewczyny <3.

    • Jowita P pisze:

      A to fakt, w Poznaniu jest wiele seminariów, a jeszcze Annówka niedaleko. Mnie najbardziej dotyka brak prawka – myślę, że wtedy nie ograniczałabym się do Poznania i jak większość psiarzy – fundusze:P Choć na semi zawsze jakoś uda się odłożyć, są rzeczy ważne i ważniejsze:P

Odpowiedz na „~OlaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>