Seminarium obedience z Joanną Hewelt

Wątpliwości były, obawy ogromne, ale przełamałam się i zdecydowałam, że tym razem będę uczestniczyć w seminarium już z psem. Zwykle seminaria są weekendowe, zdecydowałam się na jeden dzień, tak na początek, na próbę.

Do uczestnictwa zachęciła mnie Natalia, z którą trenujemy w Poznaniu. Pytałam jeszcze kilka osób, czy nie za wcześnie, ale każdy twierdził, że warto spróbować, im szybciej, tym lepiej. Zakupiłam więc klatkę, około 2 miesiące przeprowadzałam trening klatkowy. Miałam sporo czasu, prawie 3 miesiące, by przygotować się psychicznie na ten kolejny krok. Bardzo mi zależało, bo Asia w Poznaniu pojawia się bardzo rzadko a jest świetna w tym co robi. Każdy, kto interesuje się obi z pewnością to potwierdzi:)

W końcu nadszedł ten dzień. Nie było łatwo z dojazdem, brak prawa jazdy bardzo teraz mi doskwiera, ale na szczęście miłośnicy psów to świetni ludzie a do tego mam cudownych znajomych i dzięki ich pomocy dotarłyśmy i wróciłyśmy bez szwanku.

Z Muli jestem bardzo dumna. Bardzo bałam się, jak sobie poradzi. Ćwiczenia odbywały się w stajni więc sporo ciekawych zapachów, do tego inne psy, które Mula uwielbia i siedzenie w klatce w nowym miejscu, wszytko było bardzo trudne. W klatce Mula trochę piszczała, do tego ułatwiłam jej zadanie, bo nie odchodziłam od niej, pilnowałam, by już na pierwszym semi nie zniszczyła klatki a miała takie chęci. Chwilami Mula zupełnie relaksowała się w klateczce, ale to jeszcze do przepracowania. Następnym razem planuje odchodzić od klatki na coraz dłużej.

Nasze wejścia oceniam bardzo dobrze. Mula skupiała się, starała. Pierwsze wejście na 6, drugie trochę gorzej, Mula rozpraszała się spacerującym psem, trzecie znowu fajnie tak na 5. Na ćwiczenia grupowe trochę zabrakło mi smaków do nagradzania a Mula i tak pięknie sobie radziła. Wiadomo musiała być na lince, ale sama Asia mówiła, że warunki są bardzo trudne, tym bardziej dla początkujących.

Asia Hewelt to świetna osoba. Ma ogromną wiedzę, jest miła i doskonale motywuje. Bardzo mnie ucieszyło stwierdzenie Asi, że Mula to super pies do ćwiczeń. Do tego otrzymałyśmy tak wiele porad, okazuje się, że najwięcej błędów robi się w niuansach. Osoba obserwująca z boku najlepiej je wyłapie. Poza tym otrzymałyśmy wiele podpowiedzi, przepracowałyśmy więcej niż planowałyśmy:)

Atmosfera była bardzo miła. Wreszcie można było przebywać w grupie podobnych mi osób, z takimi samymi zainteresowaniami. Do tego wzbogaciłam się o nową zabawkę:) i dostaliśmy upominki od Asi z firmy Fish4dogs! Wróciłam zmęczona, ale bardzo zmotywowana, zainspirowana i gotowa do dalszych wyzwań. Przed nami kolejne wyzwania, bo na początku kwietnia czeka nas semi z Magdą Łęczycką, którą także uwielbiam. Też jeden dzień, szkoda że tylko jeden, ale i tak się cieszę:) Polecam każdemu taki test dla siebie i dla psa, warto się przełamać i nie ma się co stresować. Semi są po to, żeby się uczyć:)

Na koniec zdjęcie, tylko jedno, ale pamiątka jest, szkoda że Asia się nie załapała:)

12754829_10153558964484790_1662937855_o

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seminaria, zajecia, sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>