Trening z Ewą, czyli bierzemy się ostro do pracy!

Wczoraj miałyśmy pierwszy trening obedience z Ewą Kiryk w Poznaniu. Zaczęłyśmy od podstaw – samokontroli, targetu i wymiany zabawek. Teraz ćwiczymy to z Mulą codziennie.

Czemu dopiero teraz? Jak już wiele razy wspominałam, Mula jest psem lękliwym. W dużym stopniu pokonałyśmy jej lęki, dzięki codziennej pracy i metodzie małych kroczków. Hasło SPOKO pozwala Muli przełamać strach i np. podejść do czegoś, co w ciemnościach wydaje się przerażające. Wizyty w zatłoczonych miejscach, podróże samochodem a potem pociągiem i tramwajem – to wszystko doprowadziło do tego, że wczoraj Mula nie miała problemu z jazdą w zatłoczonym pociągu. Nie jest jeszcze do końca zrelaksowana, ale wsiada bez problemu a potem nie panikuje. W tramwaju jechała w praktycznie nowym kagańcu, do którego z racji małej ilości czasu nie była świetnie przyzwyczajona. Podróż oceniam na piątkę z plusem. Problemem pozostają mężczyźni, jeśli ja ignorują jest dobrze, najwyżej się oddali. Jednak wystarczy że wyciągają dłoń, próbują pogłaskać lub coś powiedzieć a zaczyna się strach a nawet warczenie:( Będziemy nad tym pracować.

Jednak przejdźmy do samego treningu. Obawiałam się, że Mula będzie już tak zmęczona natłokiem wrażeń, że nie będzie miała ochoty na ćwiczenia i zabawę. Dodatkowo w parku było mnóstwo psów, także podbiegaczy. Gdy dowiedziałam się, że Ewa przyjdzie ze swoim psiakiem pomyślałam, że Mula już całkowicie się rozproszy. Niestety gubi mnie brak wiary w możliwości własnego psa. A tak naprawdę Mula jest świetna – pokonała lęki, a potem jeszcze super pracowała, starała się. Robiłyśmy proste rzeczy i było dużo nagródek, ale i tak jestem mega dumna z mojego psiaka. Coraz bardziej wierze w nasz mały sukces – zaliczenie PT1 i OBI 0.

Mula została z nami na noc. Chcemy, żeby troszkę poznała Poznań, zobaczyła gdzie są Pańcie gdy nie ma ich w domku. Widać, że średnio jej się tu podoba, coś nie pasuje, woli dom, ale z nami będzie wszędzie:)

12299161_817802604995856_2871802083807764667_n

W poniedziałek też zafundowałam Muli trochę wrażeń – skoro już zostałyśmy w Poznaniu. Odwiedziłyśmy pewną starszą panią i jej niepełnosprawną córkę – Mula dała się pogłaskać, pokręciła po mieszkaniu i została dokarmiona kiełbaską. Jechała też pierwszy raz windą. Do nas do mieszkania wpadła jedna z moich przyjaciółek i Mulka dała się głaskać i przytulać choć była już wyraźnie zmęczona. Potem podrzemała i wróciłyśmy do domu. Ucieszyła się na znajome trasy spacerowe, obwąchiwała wszystko jakby z miesiąc jej nie było a potem zasnęła na długo.

12314125_918883611500096_8911795612775389414_n

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seminaria, zajecia, sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Trening z Ewą, czyli bierzemy się ostro do pracy!

  1. To ta wizyta w Poznaniu była dla niej bardzo dobra pod kątem socjalizacyjnym :)
    a to co pokazała Wam Ewa będzie sobie utrwalać w każdy inny dzień, także ogólnie wyjazd psa do Poznania bardzo udany.

    Pozdrawiam
    Michał

    • Jowita P pisze:

      Pod względem socjalu takie wypady są super. U nas jest ciężko natrafić na większy ruch, ludzi z psami jak na lekarstwo, prawie nic się nie dzieje, w Poznaniu zupełnie odwrotnie. Jednak psica świetnie sobie radzi!:) Jestem z niej mega dumna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>