Nieuchronny koniec wakacji

Cieszę się, że moje wakacje były o prawie tydzień dłuższe niż wakacje większości osób. Jednak świadomość, że niektórzy obijać się będą jeszcze do końca miesiąca budzi zazdrość.

Ja od poniedziałku zaczynam praktyki, czeka mnie wczesne wstawanie. Choć planuje w tygodniu wracać do domu, to nieraz będę zmuszona zostać w Poznaniu. Dobrze, że w domu zostaje jeszcze siostra i psiak nie odczuje tak bardzo mojego braku. Myślę, ze to ja będę bardziej tęsknić za długimi spacerami.

IMG_20150804_183719

Nieuchronnie zbliża się październik, a to wiąże się ze spędzaniem większości czasu w Poznaniu. Wracamy do starego schematu, czyli w tygodniu Mulą zajmują się rodzicie, chodzą na chociaż dwa spacery, pewnie krótsze i mniej aktywne, ale psiak musi wychodzić systematycznie poza teren podwórka. W weekendy Mula będzie otrzymywała większą dawkę aktywności, szczególnie ode mnie, z naciskiem na wysiłek umysłowy. W zeszłym roku akademickim plan zdał egzamin.

Tegoroczne wakacje były świetne a minęły za szybko. Udało mi się zrealizować wszystkie ważniejsze plany jak: pierwsza podróż pociągiem z psem (króciutka, ale może jeszcze we wrześniu uda się odbyć dłuższą), kilka podróży samochodem, wspólne wypady na kilka dni, wypady nad jezioro, spotkania z psiarzami i psami, spacery w miejsca gdzie jest większy ruch i więcej ludzi, nauka spokojnego zachowania w gościach, zakup nowych szelek i zabawek (do kupienia w planach jest jeszcze obroża – to koniecznie i może jakieś fajne zabawki, bo tego nigdy nie za wiele:P), codzienne ćwiczenia ważnych komend – aport, dostawianie do nogi, zmiany pozycji. Poza tym dużo wspólnego leniuchowania, biegania i wygłupiania się. Najfajniejsze było to, że mieliśmy nieograniczony czas na spacery – mogłyśmy nawet sześć godzin spacerować:) Odkryłyśmy przy tym niedaleko super teren na spacery przy lasach i polach. Będzie mi brakowało pięknych i spokojnych terenów w Poznaniu – nie lubię miast:*(

IMG_20150827_154412

Myślę, że Mula jest tez zadowolona z wakacji, mamy dużo wspólnych wspomnień a nasza więź została bardzo umocniona przez wyzwania, które pokonywałyśmy razem. Jeszcze dużo mam planów – z ważniejszych chciałabym iść z Mulą na profesjonalne szkolenie i myślę poważnie o skontaktowaniu się w tym celu ze Sławomirem Kawką – polecanym szkoleniowcem z Konina z licznymi sukcesami w psich sportach. Potem może jakiś obóz obi, na koniec seminaria. Na pierwsze semi – raczej dla pogłębienia teorii, wybieram się jutro. Ze szkoleniem chciałabym ruszyć jak najszybciej, ale pisanie pracy magisterskiej może pokrzyżować plany. Mula co prawda nie sprawia nam większych problemów, jednak chciałabym nauczyć się poprawnie komunikować z psem, przyda się by specjalista pokazał moje błędy.

Jestem dumna z mojego psiaka, bo choć sukcesy może nie są ogromne, to dla nas naprawdę nie było to łatwe do osiągnięcia.

Relaks

Teraz wpisy pewnie nie będą regularne, postaram się zdawać relacje z ważniejszych wydarzeń, ale na ten rok nie planuje wiele, po skończeniu studiów ruszymy ze wszystkim z kopyta:)

Trzymajcie kciuki, w komentarzach wstawiajcie linki, chętnie odwiedzę Wasze psie blogi:)

Grecik

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>