Pierwsze wspólne wakacje

Nareszcie udało mi się zmobilizować, uwierzyć troszkę w nasze możliwości i wybrałyśmy się z siostrą, ciocią i oczywiście Mulą na kilka dni nad jezioro.

Coraz więcej osób decyduje się na wakacje z psem. Bardzo mnie to cieszy, chętnie czytam relacje z takich wyjazdów. Do tej pory tylko zazdrościłam. Na szczęście postanowiłam się przełamać.

IMG_20150806_124047

W związku z rosnącym zainteresowaniem wypadami z pupilami, wzrasta liczba miejsc, które oferują nocleg także dla psiaka. Można udać się na zorganizowane wakacje, ze szkoleniem, tropieniem i innymi atrakcjami. Jeśli ktoś preferuje psie sporty, jest możliwość wyboru aktywnego wypoczynku połączonego ze szlifowaniem ulubionej dyscypliny.

My zdecydowałyśmy się na pełen chillout, bez ćwiczeń. Tylko zabawa i byczenie się. Wybrałyśmy jezioro, gdyż nad morzem jest za duży tłok. Z tego powodu trudniej wypoczywać z psem, mojej szalonej Muli nie mogłabym spuścić ze smyczy. Nie zaczepia, ale lubi pobiegać i wtedy nie zważa na nic, a nie każdy życzy sobie by obcy pies kręcił się obok. Góry zostawiamy sobie na chłodniejsze miesiące – teraz za ciepło dla psa na długie wędrówki, a to też kawał drogi od nas, więc najpierw musimy przyzwyczaić Mulę do dłuższych podróży. Wyjazd za granice to dla mnie za duże wyzwanie, tym bardziej jeśli trzeba by było lecieć samolotem – wolę nie narażać psa na taki stres.

Co zabrać ze sobą? Trzeba pamiętać o przedmiotach, które kojarzą się psiakowi z domem. Nowe miejsce to zawsze stres, dlatego warto zabrać legowisko psiaka, ulubione zabawki. Oprócz smyczy przydaje się dłuższa linka, szelki.

Wyjazd zaliczam do bardzo udanych. Jedynym problem dla Muli było wsiąść do samochodu – za późno zaczęłyśmy ćwiczyć, ale popracujemy nad tym. Sama jazda nie była zła, Mula węszyła i oglądała widoki, chwilami kręciła się, ale wiadomo – upał, stres.

IMG_20150804_183719

Sam pobyt był super. Muszka nie sprawiała kłopotów. Nad jezioro chodziła chętnie, przekonała się do pływania. Były wspólne zabawy, ale też leżenie w piasku. Psinka nie marudziła, nie zaczepiała. Po powrocie zwykle odpoczywała. Pierwszej nocy był problem ze spaniem – wyjściowo Mula miała spać na zewnątrz, na swoim kocyku, ale za bardzo się bała. Spała więc z nami w domku, ale była bardzo grzeczna, praktycznie od razu zasypiała, a rano budziła siostrę noskiem, domagając się wypuszczenia na zewnątrz. Z czasem oswajała się z nowym miejscem, czuła się coraz lepiej, swobodniej.

IMG_20150805_102357IMG_20150805_112031

Drugiego dnia odwiedziła nas Agata z siostrą – Karoliną i psinką – Gretą. Psiaki bawiły się w wodzie, były pląsy, harce. Na szczęście nad jeziorem nie ma w tygodniu sporo osób, więc psy mogły swobodnie pobiegać, poskakać.

Grecik

Czas zleciał szybko, było wesoło i przyjemnie. Mula bardzo ucieszyła się, gdy mama przyjechała po nas. Euforia opanowała ją, gdy wyskoczyła z samochodu na podwórko. Obwąchała teren i spała grzecznie w budzie.

Po głowie chodzi mi jeszcze pomysł z wyjazdem pod namiot – fajnie by było gdyby udało się coś zorganizować. W następne wakacje może już zdecydujemy się na aktywny wyjazd, poćwiczymy troszkę obi. Jednak upały są dużym problemem, będę musiała zakupić kamizelkę chłodzącą. A jeszcze w te wakacje we wrześniu – semi z Magdaleną Łęczycką. Co prawda jadę sama, ale obiecałam sobie, że na następne już koniecznie z Mulą.

Teraz planujemy odpoczywać, spacerować wieczorami, spotkać się na wspólne spacery ze znajomymi psiakami. No i oczywiście planuję pierwszą, wspólną jazdę pociągiem.

Już dzisiaj wieczorem wypróbujemy nowy szarpak – futrzak od DogStyle. Szybo dotarł i jest cudowny, zawsze marzyłam o takiej zabawce dla Muli. Czekajcie na recenzje. Zachęcam do śledzenia bloga, myślę że teraz wpisy będą pojawiać się regularnie.

Podsumowując, plusy wakacji z psem:

-spędzanie czasu z pupilem

-wspólne zabawy

-długie spacery

-jest wesoło

-nie trzeba martwić się, co się dzieje z psiakiem, co robi w domu lub gdzie psa zostawić

Hamak

Z minusów jedynie to, że trzeba dopilnować psiaka. Warto by było, żeby pies był dobrze wychowany, znał podstawowe komendy, potrafił zachować się w różnych sytuacjach. Nad jeziorem widać dużo psów, ale są to raczej małe, spokojne pieski. Na Muszkę trzeba bardziej uważać. Jednak muszę powiedzieć, że byłam z niej bardzo dumna, zachowywała się świetnie.

IMG_20150805_112558

Polecam każdemu spróbować i wybrać się na wakacje z psem. Często wiąże się to z pewnymi wyrzeczeniami – nie wszędzie psy są mile widziane, ale za to ile radości daje uśmiechnięty pysk ukochanego pupila.

Na koniec ważka, której bardzo odpowiadała taka miejscówka:P

IMG_20150805_115544

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Pierwsze wspólne wakacje

  1. ~Dziabongowo pisze:

    No super, wiedziałam że Mucha nie zawiedzie :P To teraz świat należy do was, czas na namiot! :)

    • Jowita P pisze:

      Hah, dzięki za taki miły komentarz. No Mula coraz bardziej pozytywnie zaskakuje, choć wiadomo swoje za klapiatymi uszkami ma:)

Odpowiedz na „~DziabongowoAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>