Super pies, czyli kilka słów o świetnych spacerach

Ciągle o tym spacerowaniu… Jednak wspólne spacery są bardzo ważne dla psa, zacieśniają więź z właścicielem, dostarczają zabawy, rozrywki, możliwości poznawania otoczenia. Nam natomiast dają frajdę, pozwalają aktywnie i ciekawie spędzić czas oraz poćwiczyć z psiakiem przy różnych rozproszeniach. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o ćwiczeniach:P Poza tym ja głównie spędzam czas z moim pupilkiem na spacerowaniu.
W tym wpisie pozachwycam się troszkę moim psem. Nie jest to chodzący ideał – dzisiaj biegała w ogromnej kałuży, potem mokra i zadowolona wskoczyła na rozbawioną pancię :-P A jak wbiegła na ogromna górkę, to aż dech mi zaparło i tylko wołałam, zejdź szalona, bo się połamiesz.
Za to widzę ogromne postępy w jej zachowaniu: nie goni samochodów, nawet ciężarówek, traktorów. Mija ludzi, nawet panie z wózkami, rowerzystów jadących po chodnikach, bez zwiększania odległości. Nie ciągnie i nie szaleje na widok psiaka za płotem, patrzy na mnie i czeka na propozycje 8-O
Dzisiaj spotkałyśmy psa, który biegał sobie luzem. Minęłam go łukiem, ale koniecznie chciał podejść i zaczął szczekać. Stanęłam więc przed Muszką, pewna siebie, wyciągnęłam rękę i w duchu myślałam: nie podchodź. Choć psiak wydawał się zaczepliwy, odszedł. Byłam dumna z Muchy, że nie wyrywała się do niego, pozwoliła mi zdecydować.
Fajne jest to, że psinka polubiła chodzenie na smyczy. Nie rozgląda się już za polanką, gdzie mogłaby zostać spuszczona, nie szarpie do każdego krzaczka. Gdy napnie smycz, wystarczy moje HEJ, by zwolniła.
Jeszcze fajniejsze jest to, ze po wykonaniu komend i spuszczeniu nie biegnie przed siebie, tylko czeka na moje propozycje. Bawi się chętnie i z zaangażowaniem wykonuje komendy, czekając na kolejną porcję pogoni i wspólnego szarpania. Polubiła szukanie ukrytych zabawek, choć wcześniej wcale jej to nie interesowało.
Ufffff, ale ze mnie chwalipięta. Może ktoś pomyśli – nie ma się czym chwalić, mój psiak już dawno to potrafi, przy okazji ma opanowanych mnóstwo sztuczek. Z Muszką na razie mało sztuczkujemy, skupiam się na tym co jest dla mnie ważne. Uwierzcie mi, jak przypomnę sobie początki z Mulą i porównam z tym, co osiągnęłam teraz, jest ogromna różnica. Jednak kosztowało to czasu, cierpliwości, ale też radości ze wspólnej pracy.
Cieszę się bardzo, ale wiem, że jeszcze dużo mam do zrobienia. Tym bardziej, ze nie lubię osiadać na laurach a plany mam ogromne, wielu rzeczy chciałabym jeszcze psiaka nauczyć. Psiak mi powoli poważnieje, ale Muszka, nie za bardzo, bo ja Ciebie taką lubię ;-)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Super pies, czyli kilka słów o świetnych spacerach

  1. ~Magda pisze:

    Witam serdecznie, czy mogłabym prosić o maila do Ciebie? Szukałam ale niestety na blogu nie znalazłam a chciałabym poradzić się i skonsultować jeśli byłabyś tak miła i chciała podzielić się doświadczeniami w pracy z pobudliwym psem. Mam od dwóch miesięcy adoptowany ze schroniska ciężki przypadek, w teorii wiem co i jak, ale jednak zawsze lepiej skonfrontować swoje przemyślenia z doświadczeniami kogoś kto już to przeszedł i wyciągnął wnioski. Z góey dziękuję i będę wdzięczna za kontakt to napiszę dokładniej o co mi chodzi, pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>