Czy posiadam psa pobudliwego?

Jak rozpoznać, że nasz pies ma problemy z kontrolą emocji? Wystarczy poobserwować trochę jego zachowanie. Odpowiedzmy sobie na kilka podstawowych pytań:
1. Czy pies ekscytuje się każdą, nawet najmniejszą aktywnością z naszej strony? Zaczyna skakać, biegać, piszczeć, gryźć?
2. Czy po spacerze nadal nie potrafi znaleźć sobie miejsca, kręci się, szuka zajęcia?
3. Czy pupil podczas spaceru bardzo ciągnie, goni samochody, rowerzystów, skacze na ludzi?
4. Czy dostrzega każdy, nawet najmniejszy ruch w trawie, goni inne zwierzęta (koty, zające na polu)?
Jeśli na któreś z powyższych pytań odpowiedziałeś/odpowiedziałaś tak, prawdopodobne, że Twój pisak łatwo się pobudza. Jednak związane to być może także z za małą ilością poświęcanego mu czasu i zbyt monotonnymi czynnościami oferowanymi psu, nie angażującymi zbytnio jego umysłu.
Jeśli jednak z pewnością możesz stwierdzić, że posiadasz psa pobudliwego, podam kilka sposobów jak ja radzę sobie z tym problem u mojego pupila:

  • nagradzam psa za spokojne zachowanie, wymagam spokoju przed zapięciem na smycz, wyjściem na spacer
  • gdy pies się pobudza, a mimo ćwiczeń czasem to się zdarza, chociaż zdecydowanie rzadziej, nakierowuję na pożądane zachowanie, w ostateczności wychodzę
  • wprowadzam jak najwięcej ćwiczeń na samokontrolę (podane we wcześniejszych wpisach) przed i po pobudzającej aktywności, np. bieganiu, zabawie, a także nieraz przeprowadzam osobną sesję ćwiczeniową z samokontroli w ciągu dnia
  • staram się wprowadzić jak najwięcej rutyny w życie mojego psiaka, dzięki czemu pobudza się najbardziej w jednym momencie dnia (kiedy wie, ze idzie na swój ulubiony spacer ze swobodnym bieganiem i sporą dawką zabawy). Staram się kontrolować to pobudzenie, ale wyobraźmy sobie, że dowiadujemy się o wygranej w totolotka, czy jesteśmy w stanie zupełnie opanować radość? Taki spacer jest dla psa jak wygrana w totolotka!
  • w domu pies głównie odpoczywa i ćwiczy samokontrolę
  • ćwiczę z psem skupienie w rozpraszających sytuacjach (opisane we wcześniejszym wpisie)
  • nie rezygnuję z pobudzenia, np. podczas zabawy, ćwiczeń, ale staram się je kontrolować
  • po spacerze, oferuje psu gryzak, lub serek do wylizania (lizanie uspokaja psa, tak samo szukanie zabawki)
  • przede wszystkim staram się nie denerwować na psiaka, wykorzystywać pobudzenie do różnych czynności, np. pokonywania trudnych przeszkód
  • przed spacerem nigdy nie bawię się z psem
  • spacer na luźnej smyczy zajmuje najwięcej od 30 do 40 minut, po dłuższym pies jest bardzo pobudzony, nie potrafi reagować na polecenia
  • mówię do psa głównie cichym, spokojnym, stanowczy tonem, chyba że cieszę się bardzo, gdy uda mu się wykonać pierwszy raz nowo nauczaną komendę

Pamiętajmy, stopniujmy rozproszenia, bardzo pobudzony psiak nie wykona komendy. Jeśli zbyt wysoko postawimy poprzeczkę, doprowadzimy do frustracji, która często objawia się skakaniem i gryzieniem. Unikajmy tego, nauczmy się, jakie nasze zachowania pobudzają psinę i eliminujmy je. Pamiętajmy, że taki psiak to skarb. Są to psy problemowe, ale za poświęcany im czas odwdzięczą się jak żadne inne. Tylko moja psina potrafi tak rozśmieszyć mnie do łez, zachęcić i zmobilizować do aktywności.:) To bardzo smutne, że tak wiele osób woli wyrzucić psa, niż trochę postarać się, popracować. Efekty przychodzą długo, ale są zdumiewające!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Samokontrola i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>